|
Codziennie dobry humor - strona 439 poprzednie<< >>następne- W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę... - Coś podobnego! A ja myślałam, że ty się urodziłaś w Białymstoku.
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża: - Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam? - Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję.
Icek wyjezdża do USA i zostawia żonę pod czujnym okiem swojego serdecznego przyjaciela Wacka. Po tygodniu Wacek spotyka Salcię w nowym, drogim futrze. Po dwóch tygodniach spotyka Salcię w nowym extra samochodzie - już mu to dało do myślenia. Po miesiącu Wacek spotyka żonę swojego przyjaciela i ta zaprosza go do nowej willi. Wacek dzwoni więc do Icka: - Icek, przyjacielu, przyjeżdżaj natychmiast! Twoja stara ma faceta, który robi jej kosztowne prezenty. Icek wsiadl w samolot i przylatuje do Polski. Wchodzi do pięknej nowej willi, zastając żonę z jakimś obcym mężczyzną w łóżku i pyta żonę: - Salcia, czy to futro to od tego pana? - Tak , Icek, od niego. - A ten samochód przed domem też od tego pana? - Tak , Icek, od niego. - Salcia, a czy ten piękny dom to też od tego pana? - Tak, kochanie. Ale wiesz czułam się taka samotna bez Ciebie. - To Ty go przykryj, żeby się nam nie przeziębił!!!
- Czy wiecie dlaczego ryby nie mówią? - Spróbujcie powiedzieć coś pod wodą...
Zyguś Materzok puka do drzwi Masztalskiego: - Cześć, Masztalski. Kupiłech samochód. Bądźcie tacy dobrzy i pożyczcie nom kawałek chleba.
Rozmawia dwóch kolegów: - Tyle się złego naczytałem o alkoholu, że postanowiłem wreszcie z tym skończyć. - Z piciem? - Nie, z czytaniem. Paulina');
"Mniej więcej z tej odległości ucieszył nas Roman Szewczyk w meczu z Anglii"
Dariusz Szpakowski, TV Maxim');
Spotyka się pesymista z optymistą, pesymista mówi: - Mi to chyba nigdy nie stanie, Na to optymista: - Ale zato jak ładnie zwisa
Na bazarze kobieta pyta mężczyznę sprzedającego szczenięta, - Ile pan chce za tego w łaty? - Dwieście złotych. - Ejże! A może by tak połowę? - Wykluczone! Psy sprzedaję wyłącznie w całości.
Na bazarze do sprzedawcy jaj podchodzi klient. Wskazuje na jajko nakrapiane i pyta? - Czy to też kurze? - Oczywiście! Jak pan nie wierzy, możemy zapytać koguta. Idą więc do koguta i pokazują jajko. - Oczywiście że kurze - odpowiada kogut - Ale indyk dostanie w dziub!
We fraszce "Na lipę" jakieś zwierzątka wyrabiają miód.
Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach? - Żeby nie zagłuszać muzyki z sąsiedniej wsi.
Dlaczego w Wąchocku zdjęli światła że skrzyżowań? - Bo sołtys robi dyskotekę...
Hotel: Facet oddaje klucz w recepcji i mówi: - Zasłałem Wam łóżko Recepcjonistka zdziwiona odpowiada: - Dziękuję bardzo, nie trzeba było A gość na to: - Eeee, dłobnostka ;) maryal');
Chuck Norris na obiedzie u Rysia z Klanu nie musi myć rączek. Nigdy.
Dopóki żyje Chuck Norris koniec świata nie nadejdzie - boi się.
Do Paryża na wycieczke pojechał dres no i po powrocie spodkał się z kumplem i tak sobie gadają: - Wiesz co Siwy byłem se w Paryżu na wycieczce normalnie! - No co ty Staszek nie pierdo** i jak tam jest? - No słuchaj se stoje na jakimś placu i patrze se w prawo... - I co? - I kur** ja pier****! Pużniej patrze se w lewo... - I co? - I kur** nie moge! No to patrze se przed siebie i za siebie... - I co? - O kur** mać! - Wiesz co Staszek... - No co? - Ja to cie podziwiam a wiesz za co? - No nie!? - Za kur** pamięć do szczegołów!
Rozmawiają dwaj księża. - Fajne masz buty- zamszowe? - Nie. Za swoje. Agusia');
|