|
Codziennie dobry humor - strona 438 poprzednie<< >>następneNoc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Frankensteina poznał bardzo atrakcyjną blondynkę. Oboje tańczyli, żartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym słowem zakochali się w sobie. Gdy było już po północy, blondynka zapytała Frankensteina, czy ma ochotę zrobić z nią "bara-bara". Po minucie znaleźli się w jej pokoju. On zdjął z siebie wszystko, ona też. Gdy rzuciła mu się na szyję, mówi: - Jakiś ty piękny! W dodatku niezły żartowniś z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz tę maskę?
Przychodzi baba do lekarza z kierownicą w brzuchu, a lekarz na to: - Kto Panią tu skierował!
- Co to jest wieczność??? - ...cztery blondynki na równorzędnym skrzyżowaniu.
Dlaczego w maluchach nie montują wyciszaczy? - Bo jak się wsiada to się kolanami uszy zatyka.
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona: - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję! Na to morderca: - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów: - Baco, a znacie tę oto Marynę? - Ano znam. - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali? - Ano ja. - A co będzie z płaceniem za dziecko? - Ja tam prose sądu za te robote nic nie chce.
- Panie kelner, co to za żyjątka ruszają się w mojej sałatce? - Nie słyszał pan nigdy o witaminach?
Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie miś krzyczy: - Zajączku chodź szybko! Biegiem, coś się stało. Zajączku! Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta: - Co się stało? - Umiesz tak: bzbzbzbzbz? - pyta miś. Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy: - Misiu szybko. Ratunku! Na pomoc! Miś przestraszony biegnie kilometry do zajączka i się pyta: - Co się stało? - Już umiem: bzbzbzbzbz! - informuje go zajączek.
Żona do męża: - Wypij to lekarstwo! - Coś ty, przecież to jest specyfik dla naszego psa?! - Tak, ale jak pies zobaczy, że ty pijesz, to może i sam wypije...
Rozmawiają córka i matka na Dzikim Zachodzie: - Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni! - Oświadczył ci się? - Nie, ale już zastrzelił swoją żonę!
Oficer radziecki rozmawia z rekrutem: - Kto jest twoim ojcem? - Marszałek Stalin - odpowiada rekrut - Jak to? - pyta zdziwiony oficer - Przecież marszałek Stalin jest ojcem nas wszystkich, prawda? Zaskoczony oficer musiał przyznać mu rację, po czym znowu pyta: - A kto jest twoją matka? - Związek Radziecki! - Co to znaczy ? - Skoro mówi się, że Zwiazek Radziecki jest matką wszystkich narodów... Odpowiedzi rekruta bardzo podobały się oficerowi, więc z nadzieją w głosie zadaje jeszcze jedno pytanie" - A kim chciałbyś zostać? - SIEROTĄ!
Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW: - Dokumenciki proszę. - Nie mam dokumencików. - Aha, bez dokumencików jeździmy? - Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych... - broni się dresiarz. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi: - No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach? - A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup. - A to co!? A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... - No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok. - Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie: - A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?! Dresiarz podaje mu dokument: - Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka...
- Jakiego zeza ma córka sołtysa w Wąchocku? - Takiego że jak płacze, to jej łzy po plecach ciekną!
O apaczach:
- A patrze, a patrze i nic nie widze...
Na niektórych wyspach Indonezji ludzie chodzą poubierani nago.
Ostatnim odcinkiem Mody na sukces będzie pojawienie się Chucka Norisna na planie :) Lazik');
Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa. A w praktyce-wszystko stoi. basiapron');
Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
|